
powinien mieć żółtawą skórkę, wtedy jest dojrzały. Jeśli macie wątpliwości to powinien po prostu poleżeć kilka dni w kuchni na stole (nie w lodówce) i powinien nabrać smaku. Niedojrzały melon smakuje jak ogórek z miodem, więc nie polecam.
Banana kroimy na kawałki, z melona wycinamy pestki i z resztą obchodzimy się jak z arbuzem: kroimy miąższ na kawałki i wrzucamy razem z bananem do wysokiego naczynia. Miksujemy na gładką masę bez "dużych kawałków owoców"* i nalewamy do połowy szklanki, uzupełniając resztę sokiem pomarańczowym i mieszając.

Z tego przepisu wychodzą dwie duże szklanki.
Zamiast soku możemy użyć mleka, jogurtu i mleka (sam jogurt będzie za ciężki), mleka sojowego lub po prostu dolać wody. Gazowana to chyba zły pomysł.
* lubię czytać etykietki, więc kiedyś policzyłam, ile jest owoców Jogobelli w Jogobelli. Otóż w jednym zwykłym kubku jogurtu kiwi znajduje się jeden grubszy plasterek kiwi, albo dwa papierowe. To ja chyba wolę kupić naturalny i sama sobie wrzucić owoce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisz na temat :>