
Wczoraj wieczorem robiłyśmy z koleżanką krążki cebulowe w cieście piwnym i zostało nam dość dużo ciasta (są nieziemsko tłuste i jedna osoba nie jest w stanie zjeść więcej niż 3-4), więc tradycyjnie wrzuciłam je do mikrofalówki (600 W, 3 minuty) i zostawiłam jako omlet na rano. Ciasto jest dość chlebowate i sycące, dobrze pasuje do niego sos karmelowo - imbirowy.
Głównym "daniem" śniadaniowym był napój marchewkowy o oryginalnym, orzeźwiającym smaku: świeży sok z sokowirówki doprawiony pieprzem i imbirem i uzupełniony wodą gazowaną. W zależności od posiadanego urządzenia, sok trzeba przecedzić mniej lub bardziej dokładnie tak, żeby nie zostały w nim żadne kawałki marchewki (bo to dopiero dziwne uczucie). Polecam na chłodne dni osobom lubiącym świeże soki (a wszyscy je lubią, prawda?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisz na temat :>