Użyłam tutaj wędzonego tofu, co ma zdecydowany wpływ na rezultat, ale możecie też spróbować ze zwykłym.
1/3 kostki wędzonego tofu pokruszyć drobno do miseczki i wymieszać z łyżeczką musztardy, łyżeczką śmietanki kokosowej, pieprzem, solą jajeczną i suszoną pietruszką (bo nie miałam świeżej). Dolać ok. pół szklanki ciepłej wody i wszystko starannie rozmieszać, do rozpuszczenia śmietanki. Na patelni rozgrzać dosłownie kropelkę oliwy (dla posmaku, śmietanka jest bardzo tłusta i nie chcecie przesadzić). Wylewamy zawartość miseczki na rozgrzana patelnię i smażymy aż całość zredukuje się do gęstej masy przypominającej lekko ścięte jajko.
Tutaj zjadłam moje kremowe tofu na tostach, posypane czarnym sezamem. Szczerze mówiąc brakowało mi do tego jakichś świeżych warzyw, sałatki z pomidorów czy czegokolwiek liściastego, ale nie chciało mi się wychodzić z domu po zakupy - niemniej jednak wam polecam to na śniadanie w towarzystwie zieleniny, i gwarantuję same pochwały ze strony jedzących :)
fajne!
OdpowiedzUsuńPewnie smakowite, wygląda nieźle :-) Proszę tylko o podpowiedź co to sól jajeczna...yyyy...
OdpowiedzUsuńHej:) Ja tak trochę z innej beczki - gdzie kupiłaś to przezroczyste pudełko z podziałkami? Nie widziałam jeszcze takiego w sklepie, a jest bardzo praktyczne:)
OdpowiedzUsuń