Pyszny, gruby, czekoladowy, słodki - czy jest osoba, która nie będzie chciała go zjeść? Zwłaszcza, że zrobienie go trwa mniej niż 10 minut.
1 minuta - rozgrzewamy patelnię.
2 minuta - w dużej misce mieszamy 1,5 szklanki mleka sojowego, 2 łyżki nektaru z agawy/syropu klonowego/sztucznego miodu, 4 łyżki kakao do picia (w proszku, ale nie takiego do pieczenia, bo będzie za gorzkie) i pół szklanki mąki. Wszystko roztrzepujemy.
4 minuta - wylewamy ciasto na rozgrzaną patelnię i smażymy ok 3 minut, aż wyraźnie się zetnie.
7 minuta- obracamy naleśnik i dosmażamy.
Jest bardzo, bardzo dobry z dżemem cytrynowym, ale powidła śliwkowe też zdały egzamin :) Jako dodatek polecam nieco gorzkawą herbatę, zieloną lub czarną.
Dzięki Twojemu blogowi niechętnie patrzę ostatnio na kanapki (chociaż przez 2 tygodnie wyjazdu robiłam je sobie i lubemu co rano) i dzisiaj sobie zrobiłam sałatkę :)
OdpowiedzUsuńDzięki!
Przesada w każdą stronę jest zła - w odróżnieniu od wiecznie dobrych sałatek ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńa zrobie sobie go zaraz, a co ! :D
OdpowiedzUsuń