filiżanka płatków owsianych
pół filiżanki mąki pszennej (może tez być inna, byle nie za klejąca)
1/4 filiżanki cukru
1 kubek jogurtu naturalnego
Wszystko wsypać do miski i nie mieszając zmiksować blenderem na rączce, aż osiągniemy w miarę jednolitą masę (gładka nie będzie). Dolewamy wody i mieszamy, do uzyskania odpowiedniej konsystencji - to ciasto doskonale nadaje się na grubsze, puszyste naleśniki albo ich mniejsze amerykańskie odpowiedniki. Smażą się bardzo szybko, o połowę krócej niż normalne naleśniki, więc należy na nie uważać.
Naleśników nie wypełniałam w domu, bo były nie tylko dla mnie, więc wzięłam sobie jednorazową porcję dżemu jagodowego (nie jest to zbyt ekologicznie, ale ja nie jem za dużo dżemu, więc wolę kupić 2 takie porcyjki na miesiąc niż pozwolić całemu słoikowi zepsuć się w lodówce).
dopisane do listy do wyprobowania :)
OdpowiedzUsuńIntrygujący soczek.. Bananowy? ;-)
OdpowiedzUsuńrobiłam kiedyś pancakes z takich właśnie zblendowanych płatków owsianych
OdpowiedzUsuńdziwny był to smak..
jak dla mnie nie bardzo
ale może to dlatego, że zabrakło w nim mąki pszennej, które jednak dodaje puszystości
wielbicielką płatków jestem
ostatnio płatki owsiane zjadam kilogramami, wiec koniecznie wyprobuje :)
OdpowiedzUsuńNo smak faktycznie mają swoisty, ale ten jogurt dużo im daje - nie jest to naleśnikowy smak, ale mi bardzo podszedł, tym bardziej, że jest to szybciutki przepis.
OdpowiedzUsuńSok bananowy, owszem:)
A naturalny jogurt gdzie kupowany? Ja w Warszawie poza wściekle drogimi z Farmy Zdrowia wciąż się żadnych nie mogę dopatrzyć... A domowy średnio wychodzi:)
OdpowiedzUsuńJa kupuję w Piotrze i Pawle, ale że wiem jakie są z tym problemy, bo sama miałam, to napisze kiedyś jak zastępować, tylko muszę się najpierw dobrze zastanowić żeby spisac naprawdę wszystkie przepisy:)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować. Oczywiście, bez mąki pszennej :)
OdpowiedzUsuń