
Kuskus zalewamy wrzątkiem i dodajemy trochę sosu sojowego. Dorzucamy garść rodzynek i czekamy, aż woda się wchłonie. Wtedy dodajemy pokrojone w kółeczka oliwki i 2-3 suszone morele pokrojone w cienkie paseczki, dokładnie mieszamy i zostawiamy do ostygnięcia.
Tofu marynujemy na noc: do miseczki wlewamy 3 łyżki ciemnego sosu sojowego, pół szklanki ciepłej wody i wsypujemy 2 łyżeczki cukru, mieszamy (woda musi być na tyle ciepła, żeby cukier się rozpuścił). Dodajemy imbir i kilka łyżek octu winnego, wrzucamy 2 grube plastry tofu i zostawiamy do zamarynowania.
Rano wyciągamy ser z zalewy, która w międzyczasie zdążyła zrobić się lepka, i nie odsączając panierujemy gęsto w mielonych orzechach włoskich (mi zostały po robieniu mleka).Smażymy jak kotlety przez parę minut, aż orzechy zrobią się ciemne.
Warzywa to pokrojona w plasterki średniej wielkości marchewka i 2 duże rzodkiewki, słodkie i soczyste.
To tofu wyszło mi tak pyszne, że zrobiłam zapas przy najbliższej okazji i następny tydzień (czyli obecny) został mianowany Tygodniem Tofu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisz na temat :>