piątek, 6 lutego 2009

Jaka jestem leniwa

Czasami tak mi się nie chce, że wolę być głodna niż wstać 20 minut wcześniej i zrobić jedzenie:) Ale nie o tym ten post. Post jest o zaległych pudełkach, które nazbierały mi się w trakcie całego miesiąca, a które jakoś pomijałam przy publikowaniu.


To zdjęcie jest tak zamazane, jak mój ogląd świata o 6 rano:


Po prawej:
karmelizowane tofu i cieciorka z puszki

Pośrodku: makaron spaghetti (połamany dla wygody) z prostą tapenadą z oliwek zmiksowanych z oliwą czosnkową i odrobiną sosu chili

Po lewej: fasolka szparagowa gotowana na parze i posypana grubą solą





Po prawej: coś o dziwo jadalnego: granulat sojowy. Zamoczyłam go ze słodkim sosem chili i podsmażyłam na oliwie, dodając na końcu keczupu i po zdjęciu z patelni mieszając ze szczypiorkiem. Te keczup to chyba klucz, bo zabił cały sojowy zapach. Bdb.

Pośrodku: Kuskus

Po lewej: cieciorka z puszki :)



Teraz będzie bardzo skomplikowane pudełko, wymagające użycia wielu składników i w ogóle dopracowane, może dlatego, że połowę zrobiłam poprzedniego dnia wieczorem :D



Po prawej: Makaron razowy piórka z sosem z surowych pomidorów zmiksowanych z.... i tu mam problem, bo to było dawno... z cebulą? szczypiorkiem i czosnkiem? z dodatkiem posiekanych czarnych oliwek.

Po lewej: Warzywa gotowane na parze, z mieszanki dyniowej mrożonej (nie będę robić reklamy, ale ma dynię, cukinię i ananasa, dobra) wymieszane z hmm... czerwoną fasolą i udekorowane z wierzchu paskami sojowego salami. To jest jedyna wędlina sojowa jaka mi w tej chwili smakuje, może dlatego, że nie jedzie mięsem.

Z boku:
sok marchwiowy i pomarańcza.


Tutaj stare pudełko, tuż po powrocie z Hiszpanii, kiedy jeszcze miałam to całe kupione jedzenie :)



Po prawej: kawałki pomarańczy (hiszpańskiej:P) i pumpernikiel posmarowany pastą migdałową

Pośrodku: kasza jaglana (jak widać ugotowana na bardzo gęsto), do której w mamy w pojemniczku z Hello Kitty pastę z pomidorów i bakłażanów. W rybce sos sojowy do kapusty.

Po lewej: kapusta pekińska i szczypiorek

Z boku: Czekoladowe mleko sojowe



I ostatnie pudełko z serii o zapomnianych posiłkach:



Po prawej: kawałki pomarańczy i ananasa (z puszki)

Pośrodku: hmm, kasza jaglana? Chyba tak.

Po lewej: kotleciki z okary, kapusta pekińska i sos sojowy do kaszy.

3 komentarze:

  1. powiesz, że się czepiam, ale cieciorka jest trująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ ja lubię te Twoje kolorowe pudełka :-)

    OdpowiedzUsuń

Pisz na temat :>

Ranking i toplista blogów i stron