filiżanka ugotowanego ryżu (albo tyle, ile damy radę zjeść)
ząbek czosnku
mały kawałek imbiru (o połowę mniejszy od ząbka czosnku)
garść suszonych wodorostów wakame
Wakame zalewamy w miseczce wodą i zostawiamy do namoknięcia. Siekamy czosnek i imbir, wyjmujemy wodorosty z wody, żeby odciekły, ale jej nie wylewamy. Na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy wrzucamy posiekane przyprawy i smażymy 30 s na małym ogniu, żeby oliwa nabrała smaku; dodajemy wodorosty (będzie pryskać) i smażymy, aż czosnek się nie zezłoci. W tym momencie dorzucamy ryż, smażymy przez chwilę i dolewamy wodę, w której moczyły się wodorosty. Teraz możemy zwiększyć ogień, żeby szybciej się zrobiło, ale im dłużej to potrwa, tym więcej smaku wchłonie ryż; w każdym razie smażymy często poruszając potrawą aż ryż nie wchłonie wody i lekko się nie przesuszy.
Przekładamy do miseczki i podajemy z zieloną herbatą.

witam drogi glonojadzie ;) sama też od pewnego czasu eksperymentuje z glonami i chętnie wypróbuję ten przepis, tyle że na śniadanie trochę zbyt późna pora więc zrobię sobie lekką kolację :)
OdpowiedzUsuń